Found a lover.


Nie ma to jak zacząć dnia od ochlapania wodą z kałuży przez jakiegoś przemiłego pana, który nawet nie miał zamiaru zwolnić i przedarł przez ogromną kałużę... Miło, nie powiem xd Dzień minął ogólnie dobrze. Sądziłam, że ten tydzień będzie mi się niemiłosiernie ciągnął, a tu już został tylko piątek. Wracam do nauki, a wieczorem ciepłe kakao i jakaś ciekawa książka. Czasem warto oderwać się od teraźniejszości :)

Żyjąc tak szybko gubimy to co piękne, wierzymy w lepszą przyszłość, a jej i tak nie będzie.


Stara ale dooobra piosenka, która chodzi za mną od jakiegoś czasu :D
Panacea - Found a lover.

Udostępnij ten post

Brak komentarzy

Prześlij komentarz