Szklarki 2012.


Zawsze jak nie mam zaplanowanego dnia to jest świetnie. Właśnie takie niedziele lubię ! Szklarki, szklarki, szklarki... Byłam na tym pierwszy raz, niby taka impreza miała być, a na mnie nic nie zrobiło wrażenia. Mało atrakcji, dłuuuugie kolejki. Więc niedługo tam zagościliśmy i wróciliśmy do domu. Milion razy wolę zabawy nawet i w Połańcu :) Dziękuję. A wieczór spędziłam oczywiście z najlepszymi i ubawiłam się jak nie wiem co. Przeżyłam dzisiejszy dzień, więc reszta tygodnia zapowiada się jedwabiście :D Pa ;*

Dziękuję Kochanie

Tylko to co zapuściło w nas korzenie będzie niemożliwe do usunięcia. Nawet zakopane głęboko, kiedyś znów wykiełkuje.

Udostępnij ten post