Me, myself and I.


Wczoraj wieczorem było tak zimno, że posiedzieliśmy do 22 i każdy rozszedł się do domu. Brr. Nareszcie Dawid oddał mi aparat, także jutro prawdopodobnie idziemy z dziewczynami na jakieś zdjęcia :) Z niecierpliwością czekam aż Aldona wróci, bo mam sprawę do niej odnośnie pewnych zdjęć ;* Ja się pytam dlaczego pogoda musiała się poprawić na sam koniec wakacji ?! A ja jeszcze nic nie mam do szkoły, ani książek, ani zeszytów xd Zostały 3 dni wakacji i zacznie się odliczanie do weekendów. Dobra, spadam ;*


Trochę moich zdjęć :

Udostępnij ten post