Troche mnie.


Wczoraj mieliśmy wybrać się z Mateuszem na festyn do Rudnik, ale z pewnych powodów zrezygnowaliśmy z tego. Zostaliśmy w domu, spędziłam długi i cudowny wieczór ;* Uwielbiam budzić się w promieniach Słońca, a przez okno widzieć niebo bez żadnej chmurki :) Idę za chwile walnąć się gdzieś i trochę poopalać. Udanego dnia życzę ;*


Udostępnij ten post