Poczatek ferii.


Ostatnie dni, a nawet tygodnie nie były dla mnie najlepsze... Ale mam nadzieję, że wszystko już wróciło do normy i tak już zostanie. Ferie zaczęły się w miarę, nareszcie mamy śnieg! W poniedziałek byłam u Patki, organizowałyśmy spotanie odnośnie wymiany. Zamieszania co nie miara, poruszane były wszystkie tematy jakie są tylko możliwe, pomijając temat projektu :) Dzisiaj jadę na kolejne i mam nadzieję, że coś więcej nam się uda zrobić :) Mam nadzieję, że moje plany na przyszłe dni wypalą. W poniedziałek prawdopodobnie wybieram się do Krakowa na pare dni, tylko kurcze chciałabym żeby przysłali do tego czasu aparat, bo czuje się bez niego jak bez ręki. Dobra, pasuje trochę ogarnąć w pokoju i rozpocząć seans Plotkary. Udanego dnia, do następnego ;*


To nie koniec to początek wierz mi, będzie dobrze.




Udostępnij ten post