...


Dajcie mi ciepłe łóżeczko, herbatkę i kilka dni wolnych... Jestem nie do życia, ale na ostatki mogłabym iść jeszcze raz! Wczoraj około 16 przyjechała Patka, posiedziałyśmy trochę i zaczęłyśmy się szykować. Jakoś przed 19 Dawid nas podwiózł pod remizę. Na początku było tak sobie, ale później się wszystko rozkręciło. Wytańczyłam się, wybawiłam jak mało kiedy i jakoś koło 4 zebrałyśmy się z Matim do domu, a zanim usnęłyśmy to minęła 5 :D Dlatego jestem niewyspana i nie mam na nic ochoty, a lekcje czekają... 


 Kobieta to nie tylko coś, co się uśmiecha i jest miłe w dotyku.

Ciastko z Egiptu <3

Udostępnij ten post

1 komentarz

  1. Śliczne Wy takie, że hoho!:) Ja ostatnio często zasypiam po 5. Zbyt często! :O

    OdpowiedzUsuń