Memories part 2.


Wczoraj pierwszy raz w życiu smażyłam oponki i nawet mi wyszły. Dziś większość dnia przy książkach, dlatego nie lubię niedziel. W ramach przerwy rozkręciłam na cały głos PoloTV i głupieję. Zeskanowałam trochę zdjęć z ostatnich lat. Mam taką ochotę iść gdzieś potańczyć, że szok. Chcę już wakacje, imprezy, ciepłe noce, zero nauki itd.

Ten facet mnie wykończy psychicznie, fizycznie, nerwowo i nie wiem jak jeszcze, ale kocham Go, jak nikogo innego nigdy na świecie.











Udostępnij ten post

2 komentarze

  1. Widzę, że w dzieciństwie lubiłaś łapać chłopców za kolana:D

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny blog :)
    będę go na pewno obserwowała :)
    + to jest mój : Mam nadzieję, że również ci się spodoba ^^
    http://martyna-tysia206.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń