Fatigue.


Dać komuś wolność i sprawić by nie chciał odejść.

I kolejny tydzień dobiegł końca. W następnym tylko 3 dni, ale chyba najgorsze jakie mogą być. Każdego dnia jakiś sprawdzian bądź kartkówka, w dodatku z cudownych przedmiotów + eliminacje do konkursu. Już mi się po prostu nie chce. Niech te 3 miesiące zlecą jak najszybciej i niech przyjdzie w końcu to upragnione lato. Mam dość śniegu, deszczu, pluty, przemoczonych butów, itd. Idę ogarnąć trochę pokój i siebie, bo za jakiś czas wpadnie Mati. Miłego wieczoru :*

~~~


Udostępnij ten post