SunDay :)


To nieważne ile było porażek, pomyśl ile jeszcze w życiu czeka Cię zwycięstw.

Nie chcę poniedziałku! Nie chcę całego tego tygodnia! Chcę znów piątek, sobotę i niedzielę...
Dzisiaj większość dnia oczywiście w książkach. Miałam chwilę wolnego jak odwiedziła mnie
Martyna i Lili. Najlepiej to byłoby gdyby były już wakacje, pocieszam się tym, że już kwiecień,
później maj który mam nadzieję szybko zleci, a czerwiec to byle oceny utrzymać.
Mykam pouczyć się jeszcze trochę z fizyki. Dobranoc ;*

P.S. Ostatnia okazja do pytań na Ask'u :)

Udostępnij ten post