Evening...


I tak to już jest, wystarczy jeden pocałunek żebyś wiedziała, że dobrze wybrałaś.

No więc tak... Wczorajszy wieczór spędziłam z Patką, Alą i Edytą. Dużo by pisać, więc streszczę to w jednym słowie - było ostro xd Dawno nam tak nie odbijało. Ale czuję, że będziemy wspominały ten wieczór przez x lat. Dzisiaj byłam na chrzcinach z Mateuszem i to wręcz niepodobne do mnie, bo nigdy nie jadłam dużych ilości jedzenia na takich imprezach, a dzisiaj przeszłam chyba sama siebie :D Jedzonko było tak pyszne, że nie dało się nie spróbować wszystkiego. Wieczór z Matim, teraz pora na odpoczynek. Jutro Kielce :)

ASK

Udostępnij ten post

Brak komentarzy

Prześlij komentarz