Przy Nim...


...Czyli tu gdzie jest mi najlepiej!

Oj dawno się już tak nie wynudziłam jak dzisiaj. Aż zrobiłam trochę porządku ze zdjęciami na dyskach. Na szczęście Mateusz mnie uratował od dalszego nic-nie-robienia. Więc jak przyszedł to miałam już konkretne zajęcie :) Dzisiaj, bo to już przecież poniedziałek, na szczęście będę się mogła wyspać, chyba że mnie poniesie na targ, ale wątpię w to. Muszę chociaż raz dłużej pospać w ten dłuższy weekend.
(Edit) Za tydzień idę na pierwszą jazdę, ale będą jaja :D Ludzie, radzę nie wychodzić po godzinie 18 na drogę, bo żywi możecie nie wrócić. A teraz idę na wygodne łóżeczko, dobranoc ;*


Czas staje w miejscu, a wszystko przestaje mieć znaczenie kiedy trzymasz ukochaną osobę w ramionach.

Udostępnij ten post

7 komentarzy

  1. udanej jazdy, może nikomu krzywdy nie zrobisz ;D
    a zdjęcia cudowne, wspaniale razem wyglądacie ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko, matko. Jestem na hederze :o

    Ostatnie zdjęcie *___*

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne zdjęcia ;)
    Pasujecie do siebie :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jakie one są cudowne <3 !

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Na razie się uczę, ale moim skromnym zdaniem jakoś mi to wychodzi :) W niedzielę jadę w dalszą trasę bo aż do Tarnobrzega, więc tam się trochę sprawdzę :D

      Usuń