300 postów!


Nigdy nie będę ideałem, ale zrobię wszystko by być nim w Twoich oczach.

Co jak co, ale postów to już trochę napisałam. Wczorajszy wieczór minął nie tak szybko jakbym tego chciała, ale zawsze mogło być gorzej. Dzisiaj rano jeszcze tak się rozzłościłam, bo skuter nie chciał mi w ogóle odpalić i nie pojechałam w końcu do tych Rytwian. To wszystko idzie nie tak. Ale mam jeszcze czas, nie denerwuj się Marlena. Po południu wpadł Mati, żeby mnie trochę pocieszyć i jak zawsze mu się to udało. Uwielbiam kiedy mi dokucza lub robi śmieszne miny żebym tylko się uśmiechnęła lub wybuchła śmiechem na cały głos. Mykam na szybkiego zjeść obiad i czas na zdjęcia z Weroniką i Wiktorią! Nareszcie w swoim żywiole. Zdjęcia z sesji dodam albo jeszcze dzisiaj, albo jutro. Miłego dnia ;*

PS. W końcu mogę się szczerze uśmiechnąć :)

Udostępnij ten post

1 komentarz

  1. Szukam tych świństewek na blogu :D I w końcu znajdę! :D Czekam na zdjęcia z sesji :)

    OdpowiedzUsuń