ASG.


Tylu już przegrało, zabiła ich słabość. Ty wśród nich wyciągasz dłoń po wygraną.

Z racji tego, że przez jakiś czas nie pisałam notek na bloga, to teraz dodaje te zaległe. Krótka relacja z pokazów na Strzelnicy Radzikowskiej. Wczoraj wieczorem wybrałam się z Mateuszem, Pawłem i Sebastianem do Połańca na skuterach. Pomijając to, że mój skuter jest aktualnie trochę wadliwy, zgasł nam ze 2 razy i nie chciał ponownie zapalić, to pojechaliśmy. Ja się trochę obawiałam, że możemy nie dojechać, ale na szczęście wszystko było dobrze później. Pojeździliśmy trochę po Połańcu, dojechaliśmy nad Wisłę i musieliśmy wracać, bo było ładnie po 23, a Mateusz na następny dzień szedł do pracy i chciał się wyspać. Dzisiaj wybieram się do Staszowa oddać Patrycji aparat. Lece się trochę ogarnąć, bo jak wstałam to tak siedzę. Miłego dnia ;*

Udostępnij ten post

Brak komentarzy

Prześlij komentarz