In the middle of the heart...


...hiding something wonderful. 

Sprzątanie - podejście II. Już mi się żywcem nie chce. Dodaję część zdjęć z Martynką, reszta jak znajdę
chwilkę czasu później. Muszę zjeść śniadanie i wziąć się do roboty żeby zdążyć do wieczora, bo szykuje się
naprawdę dobra sesja! <3 Już się nie mogę doczekać, nie wiem co z niej wyjdzie, ale warto spróbować,
może efekty zaskoczą i mnie i Was. W przyszłym tygodniu prawdopodobnie następne zdjęcia, oby pogoda 
dopisała. Jutro rano na targ z mamą, a po południu na jazdę. Mam ochotę na zrobienie czegoś szalonego, 
ale się trochę boje ;> Dobra, mykam. Miłego dnia.

Nawet nie znasz mnie, może i znasz, ale nie do końca.

Udostępnij ten post

Brak komentarzy

Prześlij komentarz