With my love ;*


Szczęścia nie dostaje się w prezencie, trzeba samemu o nie zawalczyć.

Kiedyś o wiele częściej robiliśmy sobie zdjęcia niż teraz... Dlaczego? Szczerze, nie mam pojęcia. Ale to nie oznacza, że teraz w ogóle nie będziemy mieć żadnych zdjęć. Niebawem planuję wyciągnąć Mateusza gdzieś w teren więc niebawem może pojawi się coś bardziej ambitnego niż zdjęcia w domu :) Dzień mija... spokojnie? Przed południem wybrałam się z Martyną na lody do sklepu. Pomijając to, że było trochę gorąco, coś mnie ugryzło w nogę i Marti ubrudziła się lodem jak mała świnka to było dużo śmiechu. Jutro o 12:00 mam jazdę, wieczorem na Orlik a później Łubnice! Czuję, że jutrzejszy dzień będzie naprawdę dobry. I na koniec, pytam się : Dlaczego szpilki muszą być takie drogie?! :(

Udostępnij ten post

6 komentarzy

  1. Zdjecia wyglądają jakby ktoś je Wam robił,a nie sami z wyzwalacza, świetnie skadrowane. Pewnie, że go wyciągnij. Boże jakie Mateusz ma dłuuuuugie rzęsy *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już trochę tych zdjęć z samowyzwalacza się zrobiło, więc jakąś tam wprawę się ma :D Właśnie, że ma króciutkie rzęsy :))

      Usuń
  2. samowyzwalacz sprawia, że świat staje się lepszy :D
    pięknie razem wyglądacie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Dziękujemy :))

      Usuń