Enigma...


Musisz odnaleźć nadzieje i nieważne, że nazwą Cię głupcem.

Tydzień - chyba najdłuższa przerwa bez bloga jaką wytrzymałam. W sumie nie wracam z niczym konkretnym,jedynie moje samojebki zostały. Ale spokojnie, w przyszłym tygodniu wybieram się na zdjęcia więc coś nowego się może pojawi. Wakacje mijają szybko, na początku obiecałam sobie, że będę chodziła cały czas na zdjęcia, ale niestety brakło mi sił? Motywacji? Ochoty? Coś z tych rzeczy. Ale już mi chyba przeszło, więc zaczynam działać od przyszłego tygodnia :) Tak bardzo chcę już 10 września, chcę żeby Dona już wracała do domu z moim nowym dzieckiem, żebym mogła znowu cieszyć się swoją nową zabawką <3 Ale cii, nie zapeszajmy. Miałam się dzisiaj spotkać z dziewczynami, ale oczywiście zawsze musiało mi coś stanąć na drodze... Jutro odpust w Klasztorze, rodzina ze Śląska przyjeżdża więc trzeba się jakoś przygotować, a że moja mama poszła od tego tygodnia do pracy i wraca po 15 więc nici ze spotkania ;< A miałam taką ochotę w końcu się spotkać ze wszystkimi. Mykam posprzątać trochę w domu, pa ;*

Udostępnij ten post

6 komentarzy

  1. Na Twoim blogu zawsze są jakieś piękne cytaty. <33

    OdpowiedzUsuń
  2. Z nową zabawką, czyżby jakieś nowe cacuskzo?:D Ej jak Ty masz podpięte te włosy na ostatnim zdjęciu, bo fajnie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :D One nie są podpięte, podkręciłam lokówką grzywkę do środka i dodatkowo jeszcze mały kosmyk z boku :)

      Usuń
  3. Rzeczywiście długo bez bloga wytrzymałaś. :)
    Świetne zdjęcia, śliczna fryzurka na ostatnim zdjęciu ^^

    OdpowiedzUsuń