I tried to...


Nie wiem czym jest życie jednak wierzę, że nie polega na bezczynnym patrzeniu na świat. 
To walka i wspinaczka na szczyt. To pokonanie siebie nawet gdy bezradnie zwisamy nad przepaścią. 
Zawsze znajdzie się nowa przeszkoda, kolejna góra którą chcemy poruszyć, kolejna walka którą możemy 
przegrać. Zdarzają się nam porażki jednak to nie one są powodem do wstydu. To brak chęci do dalszej
 drogi pozbawia nas szacunku w cudzych oczach. Życie jest ciężkie, jasne ale trzeba się uodpornić. 
Uśmiechać bo czasem widoki są naprawdę nieziemskie więc idź i daj radę. Zaciśnij pięści i wstań a będziesz
 mógł z dumą spojrzeć sobie w oczy gdy w końcu będziesz tam gdzie zmierzałeś cały ten czas zwany życiem.

Kolejny dzień wakacji za Nami, a rok szkolny zbliża się nieubłaganie... Tak bardzo nie chcę iść do szkoły, przede mną najtrudniejszy rok. Ale koniec o szkole, trzeba jeszcze korzystać z wakacji. Dzisiaj z samego rana jazda do Tarnobrzega, jak się dzisiaj dowiedziałam niedługo będę miała ustalony egzamin więc witają mnie kochane testy. W sumie chcę mieć to jak najszybciej za sobą. Dzisiaj również są urodziny mojego Skarba, więc wieczorem coś tam się wymyśli :) Jutro większość dnia w Rytwianach. A poniedziałku pragnę tak bardzo, że szok. Wszystko układa się po mojej myśli. Dodaję jakieś badziewia robione na dniach, coś bardziej konkretnego pojawi się na tygodniu. Miłego weekendu wszystkim! <3

Udostępnij ten post

2 komentarze