My love!


Chwila, w której Cię widzę jest najpiękniejszą chwilą całego dnia.

Ogólnie mówiąc, to ten weekend był trochę... hmm... imprezowy? To chyba odpowiednie określenie. W piątek jak już wspomniałam we wcześniejszym poście Kamieniec, wczoraj mała, ale za to dobra imprezka na Baszcie a wieczór ze Skarbem. Dzisiejszy dzień dla mnie jest naprawdę wspaniały. Praktycznie cały dzień z Mateuszem, po południu pojechaliśmy zobaczyć co się dzieje na Golejowie, mieliśmy w planach tam posiedzieć trochę, ale niestety siły wyższe wygrały. Było tyle ludzi, że nawet nie było miejsca na rozłożenie ręcznika... Postaliśmy chwilę ze znajomymi i wróciliśmy do domu. Posiedzieliśmy trochę, zjedliśmy pizze i wyszliśmy na wieś na ognisko urodzinowe. Ale niestety długo nie posiedzieliśmy, bo Mati musiał zdjąć bandaż. Ale w sumie to dobrze, bo nie mam za grosz siły, więc za chwilę idę się walnąć na łóżko i trochę odpocząć. W skrócie - jeden dzień z mojego życia, choć i tak wiele szczegółów jest pominiętych. Połowa wakacji już za nami, nie chce wracać do szkoły... Mykam, dobranoc ;*

South Blunt System - Miłość

Udostępnij ten post

Brak komentarzy

Prześlij komentarz