Wakacje 2013!


Pisanie tej notki zajęło mi dobry tydzień... Przedstawia ona częściowo moje wakacje, lecz wiadomo nie każdy moment uchwyciłam na fotografii. Myślałam, że nie będzie ona taka długa, bo sądziłam że nie zrobiłam tyle zdjęć przez całe wakacje, ale jak się okazało to trochę się ich nazbierało. Dodaję ją dzisiaj, bo niestety wakacje dobiegają już końca, a z ostatnich dni trzeba korzystać ile się da, więc nie byłam pewna czy dałabym radę ją dodać później. Kilka dni mnie nie zbawi. Ogólnie zaliczam te wakacje do udanych, ale oczywiście zawsze mogło być lepiej. Na przyszłe już jakieś ciche plany są więc z niecierpliwością ich wyczekuję. Czeka mnie najtrudniejszy rok w szkolę więc postów będzie znacznie mniej i będę je dodawała tylko jak będę miała odrobinę czasu. Obecnie przygotowania trwają, dodatkowo muszę uczyć się na egzamin na prawo jazdy więc każdy dzień zlatuje mi tak szybko, że nawet nie wiem kiedy on minął. Wszystkim życzę wspaniałej końcówki wakacji 2013! A teraz zostawiam Was z podsumowaniem i z góry przepraszam, że macie tak dużo czytania. Jeżeli ktoś ma jakieś pytania to zapraszam TUTAJ :)
                                                                                                                                                    


Wesele Eweliny i Maćka. Pierwszy raz w życiu byłam wtedy na weselu jako fotograf u obcych dla mnie ludzi. Szczerze mówiąc, to bardzo się bałam podjąć tego zadania, ale powiedziałam że kiedyś muszę jakoś zacząć i udało się! Zdjęcia podobały się wszystkim i ja również jestem bardzo zadowolona. Przemili ludzie, nawet ja miałam niespodziankę! Było mi bardzo miło i będę wspominała to wesela najlepiej jak się da i może jeszcze kiedyś będę miała okazję pojawić się w takim towarzystwie!
                                                                                                                                                    


Moja osiemnastka. Nadszedł dzień kiedy stałam się w końcu dorosła. Rano msza w miejscowej kapliczce a później małe przyjęcie dla najbliższej rodziny. Pamiętam, że byłam bardzo zmęczona, bo wróciłam do domu bardzo późno wcześniejszej nocy i nie zdążyłam się wyspać dlatego przysypiało mi się przy stole. Na szczęście za niedługo przyszedł Mateusz i wyszliśmy trochę na dwór, bo mogłabym tam usnąć przy wszystkich. Fajnie jest spędzić cały dzień przy najbliższej rodzinie i dodatkowo być najważniejsza w całym towarzystwie. Lepszej rodzinnej osiemnastki nie mogłam mieć, choć brakowało Aldony :(  
                                                                                                                                                    


Z Wiktorią miałam się wybrać na zdjęcia już ho ho temu. Pewnego dnia nie miałam co robić więc napisałam do Niej smsa czy ma czas. I po paru minutach rozmowy umówiłyśmy się u mnie i poszliśmy na zdjęcia. Żałuję tylko, że byliśmy bardzo krótko. Masa komarów i to ciepło, które mieliśmy przez parę dni nie pozwoliło nam na pozostanie dłużej na dworze. Ale wydaje mi się, że to nie ostatnia sesja z Wiktorią i mam nadzieję, że uda mi się ją jeszcze kiedyś wyciągnąć :)
                                                                                                                                                    




Wiktoria razem z Weroniką napisały do mnie pewnego dnia czy nie chciałabym pójść z Nimi na zdjęcia. Zgodziłam się i nie żałuję! Zarówno Weronika jak i Wiktoria to bardzo fotogeniczne dziewczyny i pięknie wychodzą na zdjęciach. Z tego dnia będę dłuuugo wspominała małą gafę którą popełniłam kiedy przeglądałam zdjęcia na aparacie i przez przypadek usunęłam wszystkie fotki z karty. Nie mając innego wyjścia musiałyśmy iść na zdjęcia jeszcze raz. Ale wydaje mi się, że za drugim razem wyszły jeszcze lepsze niż za pierwszym! Jakby tego było mało to w drodze złapał nas jeszcze deszcz... Ale było śmiesznie ;d
                                                                                                                                                    


Uwielbiam lato głównie ze względu na to że to najcieplejsza pora roku. Z racji tego, że ze mnie jest zmarzluch to lubię spędzać czas na dworze. I tak oto powstają takie ujęcia. Bardzo lubię fotografować otaczającą mnie naturę, choć kiedyś robiłam to częściej... Ale nadal w moich folderach jest mnóstwo takich zdjęć i nawet szkoda mi je usunąć, choć przydałoby się ciut więcej miejsca na dysku. Lubię do nich wracać, bo przypominają mi o tym, że chociaż przez chwilę nie myślałam o tym jakie otaczają mnie problemy, tylko starałam się jak najlepiej złapać ostrość na robaczku który miał kilka milimetrów. Polecam, bardzo odpręża!
                                                                                                                                                    


Kanapki, pizza, itd. Czyli tak żywiliśmy się w wakacyjne wieczory. A po wyżerce mała drzemka :) Kocham takie wieczory kiedy mogę się czuć przy Nim całkowicie swobodnie i oczywiście być sobą. Wtedy nie przeszkadza mi że nie jestem wystrojona i że nie mam na sobie nawet odrobiny makijażu. Wręcz przeciwnie, czuję się wtedy najpiękniejsza na świecie kiedy słyszę jak szepcze mi do ucha, że wyglądam ślicznie i że właśnie taką kochasz mnie najbardziej. Nie wyobrażam sobie żeby miało Go teraz za mną nie być. 
"Jedna miłość to coś więcej niż cokolwiek..."
                                                                                                                                                    


Kiedy pogoda płatała nam figle, a ja z Martynką siedziałam w domu to myślałyśmy co by tu robić żeby się nie nudzić. I gdy tylko przestało padać na 5 minut to wychodziłyśmy na dwór żeby skorzystać z chwili wypogodzenia. I tak oto powstały powyższe ujęcia kiedy jedyną opcją żeby wyjść na dwór było założenie butów które nie przemakają od wody. Pomimo brzydkiej pogody miło spędziłam każdy dzień :)
                                                                                                                                                    


To moja ulubiona sesja z M. Całkowicie spontaniczna. Takie wychodzą mi chyba najlepiej, bo jak się coś planuję to zazwyczaj nie jestem tak bardzo zadowolona z efektów niż jak się idzie na żywioł. Był słoneczny dzień więc dlaczego miałyśmy go marnować w domu? Zebrałyśmy wszystko, ubrałam Martynkę, znalazłam kapelusz i ruszyłyśmy w drogę. Nie byłyśmy długo, ale to wystarczyło żeby mieć kilka pięknych zdjęć. Takie wypady są najlepsze!
                                                                                                                                                    


Kiedy mi się nudziło i Martynce się nudziło to wychodziłyśmy przed dom z aparatem i działałyśmy. I tak właśnie powstawały różne zdjęcia i pomysły, które wspólnie wykorzystałyśmy. Ta dziewczyna ma tyle energii w sobie, że ja wysiadłam przy Niej po 4 godzinach. Byłam całkowicie wykończona, a tej małej ciągle było mało! Coś czuję, że jak będzie starsza to będzie naprawdę często gościła na moim blogu, bo nie odpuszczę i będę Ją wręcz błagała o zdjęcia! Okaże się co będzie za kilka lat :)
                                                                                                                                                    


Orlik. Bardzo lubiłam spędzać tam czas. Byłam praktycznie na każdym meczu i żałuję, że tak szybko się skończyły. Mogłam porobić zdjęcia chłopakom i spędzić trochę czasu w miłym towarzystwie. Jedynie co mogę powiedzieć to szkoda, że kobiety nie mają takich rozgrywek. To by dopiero było zaskoczenie!
                                                                                                                                                    


Przez okres kiedy Marti była u dziadków na wakacjach trochę zdjęć udało mi się jej zrobić. Nawet ja czasem robiłam za modelkę! Mała świetnie radzi sobie przez aparatem i nie zdziwiłabym się jakby w przyszłości miała z tym do czynienia, bo jest śliczna i w ogóle się nie wstydzi. A najlepsze jest to, że sama podsuwała mi pomysły na zdjęcia! 
                                                                                                                                                    



O zdjęciach nad wodą marzyłam już od bardzo dawna. A z racji tego, że zrobiło się ciepło i nie było większych problemów żeby siedzieć wieczorem w wodzie to poprosiłam Patrycję, żeby była moją modelką. Sesja miała być na pięknym tle zachodzącego słońca, jednak pogoda mnie chyba nie lubi i zachodu nie było, ale za to była burza. Jednak to nie oznacza, że zrezygnowałyśmy ze zdjęć. Miałam piękną modelkę więc tylko ona ratowała całą sytuację. W przeszłe wakacje mam nadzieję, że uda mi się wyczarować jeszcze lepsze ujęcia i oby był piękny zachód!
                                                                                                                                                    


Z Kamilą byłam na zdjęciach już jakiś czas temu, ale znów postanowiłyśmy się spotkać. Towarzyszyła nam piękna pogoda więc sesja również wyszła owocna. Kamila ma bardzo ciekawą urodę, a najważniejsze, że nie wstydzi się stanąć przed aparatem! Jest bardzo śmiała i miałam z Nią mnóstwo tematów do rozmowy! Coś mi się wydaje, że jeszcze nie jeden raz będziecie Ją mogli oglądać u mnie na blogu :)
                                                                                                                                                    


Moja mała słodziutka Nataszka. Uwielbiam tą śmieszkę najbardziej na świecie! Móc obserwować takie dzieci to sama radość, a móc dodatkowo robić im zdjęcia to już całkowicie najlepsza rzecz z możliwych. Ta radość i ten uśmiech w tych małych ludzikach sprawia tyle szczęścia, że ja osobiście chodziłam później przez cały dzień z uśmiechem na twarzy. Moja mała modelka, która uwielbia stać przed obiektywem, a później oglądać owoce naszej pracy <3
                                                                                                                                                    


Mecz na Orliku. Praktycznie najważniejszy, bo walka o to kto zajmie I miejsce. Niestety mojej drużynie się nie udało, ale przegrali tylko jednym golem. II zasłużone miejsce, choć powinno być pierwsze! Do końca nie traciłam wiary lecz zabrakło trochę szczęścia. Od zawsze lubiłam oglądać takie mecze na żywo i mam nadzieję, że za rok również będę miała okazję brać udział w tych rozgrywkach!
                                                                                                                                                    


Kiedy Dony nie ma w domu, pozostaje samowyzwalacz... Niedługo zdobędę pilocik więc będzie o wiele łatwiej nawet zrobić sobie z kimś zdjęcie. Czekam na powrót Aldony, wtedy pojawi się więcej moich zdjęć, a jak na tą chwilę musicie przecierpieć takie jakie mam :)
                                                                                                                                                    


Większość osób, które mnie znają powinni wiedzieć, że bardzo lubię łapać na zdjęciach promienie słońca. Zdjęcia wydają się wtedy takie ciepłe i mają przepiękne kolory. Pomimo, że kiedyś chodziłam częściej porobić takie ujęcia, to w te wakacje również udało mi się takie zrobić lecz już w mniejszych ilościach. Szkoda, że lato się już pomału kończy i znów nadejdzie szarość...
                                                                                                                                                    


Do zawodów strażackich chłopaki szykowali się naprawdę długo. Treningi, spotkania itd. aż w końcu nadszedł dzień aby się sprawdzić. Na lotniku w Rytwianach odbyły się Gminne Zawody Sportowo-Pożarnicze, w których Szczeka również brała udział. Okazał się małym zaskoczeniem fakt, że moja drużyna zajęła II miejsce i będzie brała udział w powiatowych zawodach. Pomimo, że było bardzo gorąco to opłacało się tam być i oglądać zmagania wszystkich zawodników :)
                                                                                                                                                    


Z Olą na zdjęcia umawiałam się już na początku wakacji, lecz nic z tego nie wynikło, bo Ola wyjechała do Włoch. Ale za raz po powrocie zebrałyśmy siły i spotkałyśmy się. Zdjęcia miały być przy pięknym zachodzie słońca, jednak chmury nie pozwoliły nam na takie ujęcia. Troszkę szkoda, ale to nie znaczy że zdjęcia się nie odbyły. Na początku miałam pomysł żeby zrobić dwie sesje, jedną zwykłą a drugą właśnie przy zachodzie, lecz udała nam się tylko pierwsza. Już możecie się domyślić jakie będą następne zdjęcia z Olą, z którą pracowało mi się bardzo przyjemnie!
                                                                                                                                                    


Czeeeeeść pieronku! Najprzyjemniejsze wieczory spędzałam właśnie w takich momentach, kiedy chowałam się gdzieś pomiędzy Jego prawym a lewym ramieniem. Uwielbiam Go za to, że potrafi mi poprawić humor w kilka sekund, za to że mnie przedrzeźnia i śmieje się ze mnie. Lubię się na Niego złościć i strzelać głupie miny nie mając konkretnego powodu, ale wystarczy że się tylko uśmiechnie i ja już nie potrafię się na Niego gniewać. Dziękuję za praktycznie każdy wieczór w te wakacje <3
                                                                                                                                                    


Nowe dziecko = nowe samojebki
Nic więcej nie napiszę ;d
                                                                                                                                                    


Air Show 2013 Radom! Już praktycznie sama końcówka wakacji, ale to co najlepsze zawsze zostaje na koniec! Na pokazy wybrałam się z rodziną. Wyjechaliśmy bardzo wcześnie żeby na miejscu być jak najwcześniej, bo później trzeba czekać długo w kolejce do wejścia. Każdemu polecam tą imprezę! Niezapomniane emocje, dużo hałasu i mnóstwo ludzi. 
                                                                                                                                                    

Udostępnij ten post

5 komentarzy

  1. Cudowna notka, świetne podsumowanie wakacji! :)

    obserwuję i liczę na to samo. - wyrazemocje z photobloga :)

    saavemylife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za komentarz ;)
    Bardzo fajny blog i post!!! :)

    http://mademoisellejuliet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. O jej, bardzo podoba mi się dzisiejsza notka, taka lekka i delikatna : To samo mogę powiedzieć o nowym wyglądzie, świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. 18 sierpnia najbardziej mi się spodobał :D. Uwielbiam strażaków :D.

    Buziaki :*.

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne podsumowanie wakacji :)

    OdpowiedzUsuń