A little different.


Celem życia jest spełnić swe marzenia.

Wczoraj Aldona porobiła mi trochę zdjęć, szkoda tylko że zabrałyśmy się za nie troszkę późno i nie ma takich efektów jakich oczekiwałyśmy. Obudziłam się rano i ucieszyłam się na widok słońca za oknem, ale niestety obecnie zaszło za chmury a za godzinkę czekają mnie zdjęcia z małymi modelkami, bo będzie ich prawdopodobnie (aż) 3 o ile pojawi się najmłodsza z nich. Zobaczymy jak dam sobie radę ze złapaniem małych dzieci na zdjęciach, a z tego co słyszałam to małe są nieco szalone i trudno usiedzieć im na jednym miejscu. Oczywiście jak będę miała się czym pochwalić to jakąś fotorelację dodam na dniach. Za oknem aura już typowo jesienna, pochmurno i przeszywający wiatr. Pora chyba schować letnie ubrania do szafy a wyciągnąć coś cieplejszego. Dzisiaj również pierwszy raz sprawdzę na co stać (po części) mój aparat. Mam nadzieję, że dzisiejsze popołudnie spędzę w miłym towarzystwie. Natomiast wczoraj wieczorem miałam wybrać się na ognisko urodzinowe Patki, ale niestety nie udało nam się na nim być. Troszkę szkoda, ale za tydzień w piątek sobie to odbijemy! W piątek powinnam mieć również już prawko, czego nie mogę się doczekać. Dzisiaj festyn w Połańcu, ale również ognisko na Baszcie. Dwie możliwości do wyboru, ale co się dzisiaj wydarzy to nic nie wiadomo. Kurczę, szkoda że nie mamy dzisiaj słońca! Miłego dnia ;*

Wybaczcie, że na niektórych zdjęciach nie ma ostrości, ale Dona miała jeszcze małe problemy z ogarnięciem aparatu. Następnym razem będzie lepiej! :)

Udostępnij ten post

4 komentarze

  1. ta nieostrość dodaje zmysłowości zdjęciom :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy08:33

    ten obiektyw na tych zdj to nie helios? masz dwa, które tak ładnie rozmazują tło ? ;p

    OdpowiedzUsuń