Autumn.



Jesień pełną parą. Szkoda tylko, że taka brzydka. Brakuje słońca, wtedy wszystko byłoby piękniejsze. Z dnia na dzień jest zimniej. Najchętniej to mogłabym siedzieć w domu cały dzień i nie wychylać nosa poza próg domu. Wraz z początkiem tego miesiąca zaczęłam projekt, który możecie obserwować po kliknięciu TUTAJ lub w obrazek w prawej kolumnie tuż nad liczbą wyświetleń. Czuję, że to będzie bardzo fajna pamiątka i mam nadzieję, że uda mi się wytrwać w tym do końca. Październik to również miesiąc kiedy większość swojego wolnego czasu zaczęłam spędzać z Mateuszem. Tak, to już trzecia rocznica. Ten czas leci tak szybko, w pamięci powracają wspomnienia kiedy to wszystko się zaczęło... Ale o tym coś więcej bliżej konkretnej daty. Postaram się wyciągnąć Mateusza na jakieś zdjęcia żeby dopełnić wpis, ale zobaczymy czy uda mi się to uda. Najbliższy weekend zapowiada się bardzo pracowity i pełny zajęć. W piątek korki z angielskiego, później może wieczór z Matim. W sobotę z samego rana korki z matematyki, później zdjęcia a wieczorem osiemnastka (chyba najbardziej zawalony dzień) natomiast w niedzielę zawody strażackie i leeekcje. W szkole zaczyna się już ostra jazda. Pytanie, sprawdziany, kartkówki. Byle do kwietnia... Mykam walnąć się na łóżko i zatracić się w tak wspaniałej lekturze jaką są "Chłopi". Pa ;*

Cholerne szumy... Cholerna pogoda...

Udostępnij ten post

Brak komentarzy

Prześlij komentarz