M&M


Dopóki go całuje, wiem, że wszystko w porządku.

Kolejny weekend za nami. Cieszę się, że przynajmniej te dwa dni spędzam tak jak chcę sama, niekoniecznie w książkach. Piątek chwilę na dworze, później w domu z M. Sobota w Kielcach, a dzisiejszy dzień minął jak piorun. Tak mało czasu, tak wiele potrzeb. Od jutra znów nauka, byle do piątku. Wybrałam się z Matim na przejażdżkę do Klasztoru. Uwielbiam to miejsce właśnie o tej porze roku. Przepiękne kolory, cudowny zapach. Żałuję tylko, że wybraliśmy się troszkę późno i już słońca nie było. Trochę zdjęć popstrykaliśmy i powrót do domu, bo zimno. W przyszły weekend pojawi się może w końcu coś nowego, zobaczymy. A teraz mykam, dobrej nocy ;*

Brodka - Znam Cie na pamięć

Udostępnij ten post

2 komentarze