Christmas time!


Święta, Święta i po Świętach. Pomimo, że praktycznie w ogóle nie czułam świątecznej atmosfery to mogę stwierdzić, że i tak były udane. Pyszne jedzenie, rodzinne grono i On przy boku. Chciałam się wybrać na pasterkę, ale Mateuszowi się nie chciało i mi w sumie później też. Wczoraj wybrałam się ze znajomymi na otwarcie nowego klubu na Mucharzewie. Na początku myślałam, że nic z tego nie będzie, bo strasznie mało ludzi było, ale kto inny jak nie my rozkręci imprezę? Później zaczęło się zjeżdżać coraz więcej samochodów i ludzi i wszystko się rozkręciło. Potańczyłam sobie i do domu. Nie mam dużo zdjęć z tegorocznych Świąt. Nie było okazji żeby je robić dlatego dodaję te co mam. Dzisiaj szczególny dzień, bo mój brat oświadcza się swojej wybrance. Właśnie pojechał z rodzicami do Karoliny i mam nadzieję, że udokumentują to wydarzenie w postaci zdjęć żeby było co oglądać. Jutro o 8 rano mam matematykę... No ale nic na to nie poradzę, trzeba to wytrzymać i znów będę się bawiła na Sylwestrze z najlepszym chłopakiem na świecie! Kocham Cię Mateusz! Paa :*

Udostępnij ten post

Brak komentarzy

Prześlij komentarz