Color love!


Lubię na Ciebie patrzeć, kiedy jesteś uśmiechnięty.

Ostatki spędzone najlepiej jak się da! W piątek zwariowany dzień. Najpierw szkoła, później korki i na koniec szybkie szykowanie się na imprezę. Zabawa bardzo udana. Dawno się tak nie wytańczyłam. Będę miała zdjęcia w poniedziałek to dodam, a tak na pamiątkę. Wczoraj po korkach i ogarnięciu domu przyszedł Mateusz. Trochę posiedzieliśmy w domu, ale za chwilę pojechaliśmy do Połańca na kebaba. Jak wróciliśmy to mordowałam go zdjęciami ale nic konkretnego nie wyszło. Jejku, już grudzień. Ten czas leci tak szybko... Za chwilę Święta. Dzisiaj sobie pospałam trochę, musiałam odespać weekend. A teraz pora siąść coś do lekcji, bo jutro niestety wracamy do szkoły. Masakra. Miłej niedzieli ;*

Udostępnij ten post

Brak komentarzy

Prześlij komentarz