A small part of me...


"Kaleczą się i dręczą milczeniem i słowami, jakby mieli przed sobą jeszcze jedno życie."  
                                                                                          ~Tadeusz Różewicz

Czemu w życiu musi być tak ciężko? Czasem nie wiem jak sobie ze wszystkim radzić. Brakuje mi osoby której mogłabym się szczerze wygadać i być pewna, że zostawi to tylko dla siebie i nie będzie mi wytykała wszystkich błędów. Czasami mam dość wszystkich ludzi dookoła, a jedyne czego pragnę to zasnąć w Twoich  ramionach i już się nie obudzić. Momentami tak wiele spraw na mnie spada, że ledwo sobie z nimi radzę. Ktoś może pomyśleć, dziewczyno jakie ty masz problemy? No ale mam, swoje. Dla niektórych mogą się wydawać dziecinne, jednak mi sprawiają naprawę wiele bólu. Niestety muszę sobie z nimi radzić sama, choć M. pomaga mi tyle ile może. Czasem po prostu wolę mu nie mówić o tym co mnie dręczy, bo wiem że czasem to tylko wymysł mojej wyobraźni, ale od czasu do czasu przydaje mi się niezły opierdziel od niego. Wydaje mi się, że jestem raczej typem osoby która nie lubi dzielić się z innymi swoimi smutkami. Musi to być naprawdę wyjątkowa osoba, która zasługuje na to żebym z nią rozmawiała o takich sprawach. W rzeczywistości jest w sumie tylko jedna osoba, która wie o mnie wszystko i która jest ze mną już od 3,5 roku, choć nie zawsze jest kolorowo. Czym byłaby miłość bez bólu? Tutaj nie chodzi tylko o to żeby być cały czas szczęśliwym, o to żeby być adorowanym przez chłopaka, obdarowywana prezentami czy noszoną na rękach. Tego samego mężczyźni mogą oczekiwać od nas. Im też należy się poświęcenie, oddanie, zapewnianie ich że są kochani. To działa w dwie strony. Rozumiem, że każdy jest tylko człowiekiem i że zawsze będziemy popełniali błędy. Rozmową można rozwiązać bardzo wiele problemów, czasem inni tego nie wiedzą i nie potrafią tego zaakceptować.
Matura coraz bliżej, pora wziąć się poważnie do nauki. Muszę się przyznać że mam trochę większą motywację do nauki od jakiegoś czasu. Miałam dzisiaj sprawdzian z fizyki z którego jestem naprawdę zadowolona. Przyjemności odstawić na bok, na to przyjdzie jeszcze czas. Jedynej przyjemności jakiej nie będę sobie potrafiła odmówić to wspólnych chwil z M. Nie wiem kiedy napiszę kolejną notkę. Może za tydzień, może dopiero po maturze, zobaczę ile czasu wolnego zostawi mi szkoła. Miejmy nadzieję, że czas do maja zleci jak najszybciej a razem z nim będzie mi przybywało wiedzy w głowie! Paa :*

Udostępnij ten post

Brak komentarzy

Prześlij komentarz