Everyday activities...


"Błędy też się dla mnie liczą. Nie wykreślam ich ani z życia, ani z pamięci. I nigdy nie winię za nie innych".

W życiu każdego człowieka nastaje taki okres kiedy musi zrozumieć co dla niego jest najważniejsze i najlepsze. Szkoda tylko, że nie każdemu to przychodzi z łatwością. Jutro będę już wiedziała gdzie pójdę na studia, zacznie się szukanie mieszkania, planowanie przyszłości i tęsknota za tym co było kiedyś. Trudno mi sobie wyobrazić życie z dala od bliskich, gdzie tak naprawdę będę sobie musiała poradzić ze wszystkim sama, stawić czoła wszystkim problemom. Zacznę życie na własny rachunek i będę odpowiedzialna za wszystkie swoje błędy. "Każdy koniec określa nowy początek, ale nie każdy początek określa coś dobrego." Mam nadzieję, że w moim przypadku to się nie sprawdzi i nic się nie zmieni na gorsze. Pragnę żeby wszystko było tak jak jest teraz pomimo, że będę w innym miejscu. W tym tygodniu muszę zawieźć dokumenty na studia. Niedawno dopiero przygotowywałam się do matury, a tu już muszę podejmować decyzję o studiach. Zastanawiam się jeszcze nad wyborem mieszkania z innymi studentami lub nad kawalerką. Wydaje mi się, że lepszym rozwiązaniem w moim przypadku będzie kawalerka, bo jak pomyślę o tym że trafi mi się jakaś osoba z którą nie będę się potrafiła dogadać i mam się z nią źle czuć to aż coś mi się robi. Po drugie jak mieszka się samemu to nie jest się od nikogo zależnym, masz całe mieszkanie dla siebie. Jeszcze biorąc pod uwagę Mateusza to jednak chyba zdecyduję się na mieszkanie sama. Zobaczę jeszcze jak się wszystko ułoży, ale miejmy nadzieję, że po mojej myśli. Weekend spędziłam z Matim. W sobotę pizza i lenistwo. Wczoraj planowałam jechać do Osieka, ale zmieniłam plany. Pojechaliśmy wieczorem na Golejów, później na małe zakupy i wróciliśmy do domu na mecz. Jak dla mnie, najlepszy sposób na weekend. 
Planowałam kupić adapter do Nikona na M42 z ostrzeniem na nieskończoność, po tym jak pewnego popołudnia wyciągnęłam zakurzonego Heliosa i trochę się nim pobawiłam. W planach miałam też blendę, ale z zakupami odnośnie aparatu muszę się na razie wstrzymać. Niedługo osiemnastka Mateusza i wspominał coś o wakacjach, także nie mogę na razie szastać pieniędzmi. Na to przyjdzie jeszcze czas. Mam nadzieję, że za raz po tym jak Mateusz zda prawo jazdy uda nam się gdzieś pojechać. Choć nie planuję jeszcze nic, bo jak wiadomo wtedy nic nie wychodzi. Miłego dnia! ;*

Udostępnij ten post

1 komentarz

  1. Ciężki teraz okres przed Tobą, ale gorąco trzymam kciuki, że wszystko ułoży się po Twojej myśli. :)

    OdpowiedzUsuń