In the arms of the safest...


Założyła ciepły sweter, zrobiła sobie ciepłą herbatę, usiadła w oknie i doszła do wniosku, że nic nie daje jej tyle ciepła ile Twój uśmiech.

Jak widać, troszkę zmieniłam nagłówek bloga. Już od dawna zbierałam się do jego zmiany, ale nigdy nie usiadłam do tego na dłużej. Tym razem zaczęłam szperać w internecie i znalazłam sposób na nagłówek ze slajdów zdjęć. Miałam o nim trochę inne wyobrażenie, że ciut inaczej będzie wyglądał, ale oczywiście za coś bardziej oryginalnego trzeba zapłacić. Tak więc skusiłam się na bardziej prostą wersję i efekty możecie zobaczyć u samej góry bloga. Planuję jeszcze pozmieniać wygląd tu i tam, ale to może innym razem, jak będę miała troszkę więcej wolnego czasu. 
Pierwsza nowina, jak dla mnie to pół stresu mniej, to taka że Mati zdał testy na prawo jazdy! Pod koniec września ma egzamin praktyczny, ale o niego już się tak nie boję. Wiem, że sobie da radę z jazdą, bo jest świetnym kierowcą, nawet bez prawa jazdy! Już niedługo, bo 25 września wraca do domu Aldona! Już nie mogę się doczekać jakie mi przywiezie zdobycze ze Stanów, Meksyku i Jamajki! W ostatni weekend września niestety będę musiała już opuścić swój rodzinny domek i udać się do Kielc, żeby się zaaklimatyzować na nowym mieszkaniu i znaleźć jak najkrótszą drogę na uczelnię! Już od 1 października będę prawdziwą studentką i mam nadzieję, że zostanę nią na najbliższe 3 lata ;) Jak wiadomo, albo i nie, 11 października mamy rocznicę z Mateuszem, dla niektórych dopiero, a dla innych już 4! Ale ten czas mija... Akurat że wypada wtedy sobota, to raczej spędzimy ten dzień w Kielcach i zorganizujemy sobie jakiś miły wieczór razem <3 A w połowie października, dokładnie 18, najważniejszą osobą będzie Lenka! Na pewno nie obejdzie się bez relacji z chrzcin na blogu! Zostawiam Was z paroma zdjęciami Małej i życzę miłego popołudnia, buziaki! ;*

Udostępnij ten post

1 komentarz

  1. Ale masz teraz pracowity czas! Najważniejsze, żeby wszystko wyszło po Twojej myśli. :)

    OdpowiedzUsuń