Other edition!


"Słaby człowiek nie potrafi wybaczać. Wybaczanie jest to atrybut ludzi silnych"

Jak widać na zdjęciach, zmieniłam kolor włosów. W końcu pozbyłam się tej czerni, której miałam już dosyć. W planach miałam jeszcze jaśniejszy kolor, ale w drogerii wpadła mi w ręce farba o kolorze miodowej miedzi. Kładąc ją pierwszy raz na włosy złapało mi tylko odrosty, więc reszta włosów nadal była ciemna. Kupiłam dekoloryzator, który niestety nie poradził sobie ze zdjęciem koloru. Dopiero po nałożeniu rozjaśniacza, mój ciemny kolor zaczął jaśnieć. Pomijając fakt, że wszystkie zabiegi były wykonywane w domu przez moją mamę, to niestety kolor nie rozjaśnił się równomiernie i szczególnie pod spodem są delikatnie jaśniejsze. Odrostów nie rozjaśniałam, bo szczerze mówiąc troszkę się bałam żeby nie przesadzić. Następnego dnia nałożyłam na nie farbę i oto efekty. Teraz tylko ja muszę się do nich przyzwyczaić i przekonać :) 
Pogoda raczej pokrzyżuje nam dzisiejsze plany odnośnie festynu. Jak na złość musiało się rozpadać. Takie uroki jesieni, którą widać już na każdym kroku. Mimo częstych deszczy i lekkiego zimna, to zdecydowanie moja ulubiona pora roku! Uciekam na śniadanie, a Wam życzę mile spędzonej soboty! ;*

Udostępnij ten post

1 komentarz