Przed obiektywem: Paulina Wójtowicz


Weekend spędziłam w domu. Miałam dodać zdjęcia pokoju, ale w środę tak szybko się zbierałam, że nie zdążyłam ich zrobić. Jutro jak zajadę na mieszkanie to porobię jakieś fotki i zrobię notkę jak znajdę trochę czasu. Pomimo, że nie odpoczęłam podczas tych kilku wolnych dni, to cieszę się że mogłam spędzić trochę czasu z Mateuszem. W piątek szczęśliwie zdał prawo jazdy, także będzie mógł mnie teraz odwiedzać w Kielcach. Mam nadzieję, że uda mu się odebrać prawko do piątku i mile spędzimy razem wspólną rocznicę. Dodaję zdjęcia Pauliny, mam nadzieję że będą się podobały. 

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej...

Udostępnij ten post

1 komentarz

  1. Oczywiście, że zdjęcia się podobają! Piękne. :)

    OdpowiedzUsuń