Mobile mix


"To uczucie kiedy kładziesz się w łóżku na bok i leżysz tak bezczynnie nie wiedząc co się dzieje.
 Leżysz i wyglądasz jakbyś nie miała w sobie życia."

Ostatnie dni nie były dla mnie najlepsze, ale już wszystko wróciło do normy. Nie wiem dlaczego, ale od momentu nadejścia tej mniej przyjemnej części jesieni, przyszła do mnie jakaś chandra. Dzisiejszy dzień zakończył się oczywiście pod kołdrą z komputerem na kolanach, czyli tak jak większość ostatnich wieczorów. Ostatnio również na uczelni nie było łatwo, na szczęście rozpoczęła się już ta przyjemniejsza część tygodnia, kiedy wiem, że nie muszę siedzieć w notatkach. Na weekend zostaję w Kielcach, Mateusz do mnie przyjeżdża i planujemy się wybrać do kina na drugą część "Listów do M.". Po opiniach znajomych, którzy już mieli okazję być na seansie, można stwierdzić że film jest naprawdę dobry. Dawno nie byłam w kinie, od czasu do czasu miło się wybrać. W ogóle pogoda za oknem nie sprzyja wychodzeniu z domu. Dzisiaj w Kielcach tak wiało, że mieszkając na 10 piętrze myślałam, że wyrwie nam okna. Na szczęście już się uspokoiło na zewnątrz i zrobiło się trochę ciszej. Planowałyśmy z dziewczynami pójść dzisiaj potańczyć do klubu, ale jednak ostatnie dwa dni dały nam tak w kość, że zrezygnowałyśmy z imprezy na korzyść odpoczynku. Niestety nie mam ciekawych zdjęć do pokazania, mój aparat ostatnio nie jest zbyt często wykorzystywany, częściej robię zdjęcia telefonem, a po drugie będąc w domu zawsze znajdzie się jakieś inne zajęcie. Zamówiłam dzisiaj gorące kamienie do masażu, więc Mateusz już się nie może doczekać kiedy będzie mógł posłużyć jako ochotnik do prób. Sama już miała okazję doświadczyć tej przyjemności i stwierdzam, że jest niezwykle miło i rozluźniająco. Uciekam na łóżko, a wam życzę spokojnej nocy :*

Zakochałam się w tym wykonaniu:


Udostępnij ten post

Brak komentarzy

Prześlij komentarz